poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Trzeci świat


Będąc w Szwecji mogłam również się po raz kolejny przekonać, jak szlachetni i altruistyczni są mieszkańcy tego kraju. A to czytając plakat na boku pojemnika na używaną odzież - plakatu jednocześnie informującego, co się z taką używaną odzieżą dzieje i zachęcającego do jej oddawania do podobnych pojemników lub second handów (w przeciwieństwie do zwykłego wyrzucania, które generuje koszty - trzeba wtedy ją zutylizować). I co się mianowicie z tą odzieżą dzieje? Otóż po przesortowaniu może ona trafić na przykład do organizacji charytatywnych, które prześlą ją do krajów potrzebujących. Mianowicie do Afryki i Europy Wschodniej. Tak jest, drodzy Czytacze, do nas. No czy już nie czujecie się lepiej ze świadomością, że sąsiedzi zza wody o nas pamiętają? Wiem, że na pewno oni się czują - serca ich rozgrzewa podnoszące na duchu poczucie, że przez swoją pomoc stają się lepszymi istotami ludzkimi!


Jejku, jaka ja się na starość robię cyniczna...

4 komentarze:

Izabellana pisze...

Nie bój nic! To wszystko dla nas, kulturoznawców! Np. na moim przedmiocie jedna studentka napisała świetną pracę roczną (badania terenowe trwały pół roku ;-) o lumpeksie we Wrzeszczu. I niedawno obroniła pracę licencjacką o lumpeksach w Afryce właśnie! Bo okazało się, że tamtejsze wierzenia zabraniają noszenia używanej odzieży (ubranie nasiąka przecież duchem danego człowieka)... Stąd też przekazywanie tych ciuchów to tak naprawdę policzek w twarz lokalnej kulturze. Studentka badała przyjmowanie tej szlachetnej "pomocy" przez Afrykanów, w obliczu nędzy i biedy zmuszonych do przewartościowania własnych wierzeń i tradycji. Ups!

martencja pisze...

@"Nie bój nic! To wszystko dla nas, kulturoznawców!"

Ufff, dobrze, że dodałaś dalszy ciąg, bo taki wstęp można różnie zinterpretować w kontekście tego posta;) W każdym razie - bardzo ciekawe rzeczy tu piszesz! I jakie zaangażowane są te studentki kulturoznawstwa w dzisiejszych czasach, no, no - jestem pod wrażeniem!

M.

Izabellana pisze...

Jak się jedna taka zaangażowana perełka trafi, to się ja latami pamięta ;-) Inny problem lumpeksowy: dlaczego Polacy nie mogą pozbywać się swoich używanych ubrań w krajowych lumpeksach?

martencja pisze...

Na to pytanie, niestety, nie jestem Ci w stanie odpowiedzieć!

M.