Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2012

Jak w banku 2

Cztery razy w życiu zdarzyło mi się zakładać konto w banku, w czterech różnych krajach. I z jakiegoś powodu za każdym razem jest z tym więcej problemów. 
Do banku nr 1 zapisali mnie z łapanki - przy stanowisku rozstawionym na uniwersytecie z myślą o studentach, dla których założenie pierwszego konta w banku miało być jednym z elementów wkraczania w dorosłe, policealne życie. Zadziałało to, o ile pamiętam, gładko i w zasadzie do dzisiaj nie mam zbyt wielu powodów do narzekania - może tylko nad wysokością opłat bankowych. Które jeszcze wzrosną teraz, kiedy bank właśnie zorientował się, że już od jakiegoś czasu nie przysługuje mi konto <30...
Z bankiem nr 2 też w zasadzie poszło gładko, chociaż zakładanie w nim konta wiązało się dla mnie z pierwszą w życiu - ale bynajmniej nie ostatnią - okazją do podpisania umowy w języku, którego nie znałam. Poza tym bank ten miał nieładny zwyczaj pobierania prowizji za wypłatę jeśli w bankomacie wybrało się język inny niż włoski - miałam znajomych…