piątek, 7 października 2011

A jednak


Wbrew moim niedawnym narzekaniom, Czytaczce Monice udało się dostrzec mały ślad tego, że jednak poznaniacy przyznają się do związków ze swoją najsławniejszą pisarką. No, jest to przynajmniej jakiś początek!

Intryguje mnie dodatkowo coś innego, czego można się dowiedzieć z powyższego znaku: że jak się pójdzie 930 metry w lewo, natknie się na Prezydenta Miasta. Biedakowi musi być ciężko tak tkwić wciąż w tym punkcie!

środa, 5 października 2011

Sztuka


W Turku, jako się rzekło, nie ma zbyt wielu klämrisków. Za to jest pełno sztuki! Czyha ona na niczego się niespodziewającego turystę wszędzie: wynurza się z rzeki Aurajoki, stoi na chodnikach i trawnikach, oplata poręcze oraz okupuje chyba wszystkie skrzynki elektryczne w mieście.






poniedziałek, 3 października 2011

Niewidzialna ręka

Zeszły tydzień spędziłam w fińskim Turku. Jadąc do kraju nordyckiego miałam nadzieję przywieźć stamtąd pokaźną dawkę nowych klämrisków - niestety, zawiodłam się. Udało mi się znaleźć jedynie taki tajemniczy znak:


sobota, 1 października 2011