Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2011

Pozor vlak 2

Czytaczka Karolina donosi z dalekiej Kanady. Donosi o zagrożeniach ze strony pociągów, mianowicie. Muszą to być pociągi przemierzające nie tylko przestrzeń, ale i czas, ponieważ współcześnie ich już w miejscu zamieszczenia tabliczki ostrzegającej o ich obecności nie uświadczysz. A miejscem tym jest wejście do tunelu w Brockville, Ontario, który był pierwszym tunelem kolejowym w Kanadzie. Cytując Czytaczkę Karolinę: "Teraz można wejść do niego na tyle, żeby powiało chłodem z części zagrodzonej, do której już wejść nie można." Wraz z chłodem, jak się domyślam, wieje zapewne również grozą...

Gołębie w metrze

...prawie jak węże w samolocie.

Sztokholmskie gołębie, jak przystało na mieszkańców Szwecji, są ekologicznie uświadomione i wiedzą, że należy korzystać z komunikacji publicznej. Jak donosi dziennik Dagens Nyheter oraz Sveriges Radio, w ostatnim czasie zaobserwowano, że bardzo wielu przedstawicieli tego gatunku jeździ metrem między stacjami Farsta i Farsta Strand, na południowych przedmieściach Sztokholmu. Ani pracownicy metra, ani ornitolodzy nie potrafią wyjaśnić, dlaczego gołębie wybierają ten właśnie sposób przemieszczania się. Jedyna teoria, którą udało im się przedstawić, mówi, że ptaki mieszkają w Farsta Strand, a do Farsty wybierają się ze względu na większe zagęszczenie tam kawiarni i cukierni, choć nie wyjaśnia, dlaczego nie używają po prostu własnych skrzydeł. Jako była mieszkanka Farsta Strand jestem tą sprawą szczególnie zaintrygowana.

Trudno mi jest powiedzieć, jak się ta sprawa ma do kur podróżujących metrem bukaresztańskim.

Drabinka

Jeszcze pięknie świeci słońce, ale zrobiło już się zimno. W związku z czym niżej podpisaną opuściły już resztki dobrego humoru. Jego powrotu nie należy się spodziewać przed kwietniem.

Superman says

"Każdy człowiek ma prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa swojej osoby. Art. 3" - powiada Superman z gdańskiego przedmieścia.

Bociek!

Dwie rzeczy dominują na niebie nad portugalskim miastem Faro. Po pierwsze, lądujące średnio raz na dziesięć minut samoloty, podchodzące do lądowania ponad rozlewiskiem Formosy i zniżające się na tyle, że z uliczek starego miasta - nieco bardziej przypominającego marokańskie medyny niż starówki północnej Europy - bez trudu można rozpoznać linię lotniczą. Po drugie, bociany. Ich gniazda balansują na dachach, gzymsach i słupach, na zabytkowych bramach i kościołach; chyba więcej ich tu, niż na żuławskich wsiach.







Czasem udaje się nawet złapać gniazdo, bociana w locie i bociana w stanie spoczynku w jednym kadrze!

Skrzydła

Tematyka lotnicza jest ostatnio wyjątkowo aktualna, więc i ja się przyłączę, przypominając Czytaczom, czego nie powinno się robić w czasie podróży samolotem. Jeżeli o mnie chodzi, to nie zdarzyło mi się jak dotąd, żeby kusiło mnie złamać ten zakaz.


Disclaimer: Bynajmniej nie wyśmiewam się z lotniczych reguł bezpieczeństwa i wiem, czemu służy powyższy zakaz. Po prostu jak człowiek siada w samolocie, wygląda przez okno i widzi coś takiego na skrzydle, to pierwszą reakcją jest pewne zaskoczenie:)

Multi-kulti