...jest dużo ładniej, niż w dzień. Po - późnym o tej porze roku - zachodzie słońca pastelowe kolory nieba odbijają się w wodzie Newy i z wolna zapada zmrok. A mosty i reprezentacyjne gmachy - Ermitażu, Admiralicji, twierdzy Pietropawłowskiej, różnych muzeów - są pięknie podświetlane i robią dużo większe wrażenie, nie są tak przytłaczające barokowym przepychem. Z nabrzeży lub łódek wypływających koło północy na Newę całymi flotyllami można oglądać niezwykły conocny spektakl: otwieranie zwodzonych mostów . Carowi Piotrowi I, zapatrzonemu w potęgę morską Holandię zamarzyło się wielkie miasto portowe na ziemiach świeżo wydartych innej morskiej potędze - Szwecji, dla zaakcentowania zwycięstwa nad nią i uzyskania dostępu do Bałtyku. Czyli całkiem podobnie, jak kilkadziesiąt lat wcześniej Karlskrona i dwieście lat później Gdynia. Petersburg jednak nie ma otwartego, morskiego charakteru żadnego z nich. Pasja jednego człowieka, nawet gdy jest on rosyjskim carem, to widocznie ...