Przejdź do głównej zawartości

Posty

Egzystencjalne graffiti

"Bóg →" Oslo, most nad rzeczką Akerselva.

"That looks like my Uncle Oscar!"

W dzisiejszej dygresji pochwalę się, że po raz pierwszy w życiu udało mi się zobaczyć prawdziwą statuetkę Oscara! I to w zupełnie niespodziewanym miejscu, mianowicie w muzeum w Oslo, poświęconym wyprawie tratwą Kon-Tiki przez Ocean Spokojny . Zaszłam tam właściwie tylko dlatego, bo miałam darmowy bilet, a było po drodze, zupełnie nie podejrzewając, że zastanę tam taką ciekawostkę. O ile bowiem przemierzanie oceanów na prymitywnych tratwach średnio mnie interesuje, to kino - owszem, i to bardzo. I choć sama statuetka wyglądała już mało zaskakująco - to nie o to przecież chodzi:) Tym, którym nie chce się zaglądać pod powyższy link, wyjaśnię jeszcze, skąd Oscar wziął się w tym akurat muzeum: przyznano go za film dokumentalny o wyprawie.

Białe tenisówki

Nadal nie zdecydowałam się ubiegać o szwedzki dowód osobisty, ale jednak poczyniłam dalsze kroki w kierunku przyswojenia sobie szwedzkiej tożsamości i wtopienia się w tutejsze społeczeństwo. Mianowicie, kupiłam sobie białe tenisówki! Zaskoczonym, być może, Czytaczom wyjaśnię, że każdy szwedzki obywatel poniżej 50. roku życia posiada przynajmniej jedną parę - zaczynam podejrzewać, że gdzieś w zbiorach praw Królestwa Szwecji istnieje jakiś regulujący tę sprawę przepis. Być może przyjdzie czas, że oślepiająca biel obuwia urośnie do rangi symbolu szwedzkiej tożsamości narodowej...?

Sugestia

"Sam opróżnij samochód!"

Personnummer

Po powrocie do Sztokholmu zastałam w skrzynce list z Urzędu Skarbowego z zawiadomieniem, że przyznano mi oficjalnie personnummer. Tym samym stałam się, w szwedzkim rozumieniu, pełnoprawną istotą ludzką. Personnummer, dosłownie numer osobisty, a bardziej oficjalnie numer ewidencyjny, to odpowiednik polskiego numeru PESEL. Jak głosi broszura Urzędu Skarbowego, jest on "jednolitym narzędziem pozwalającym na jednoznaczne ustalenie tożsamości osób fizycznych. W obecnej formie numer ten występuje od 1967 r., niemniej już w roku 1947 wprowadzono system ewidencji oparty na dacie urodzenia oraz trzycyfrowej liczbie porządkowej urodzenia" (tak, tak, broszura jest dostępna po polsku). Osoba bez numeru ewidencyjnego w Szwecji po prostu nie istnieje jako członek społeczeństwa. Pytają się o niego przy zapisywaniu się do lekarza, podpisywaniu jakichkolwiek umów, logowaniu się do serwisów pośredniczących w wynajmie akademików, wyrabianiu kart bibliotecznych, uczestniczeniu w kursac...

Szkiery

Czas na zakończenie tej włoskiej dygresji i powrót do Sztokholmu.

Kuszące

...ale jednak władze Florencji odradzają wchodzenie do koszy na śmieci.