Przejdź do głównej zawartości

Posty

Niebo nad Södermalm

Fascynuje mnie niebo nad Sztokholmem. Być może dlatego, bo nigdy do tej pory nie mieszkałam w miejscu tak płaskim i "nieosłoniętym" (Gdynia jest zbyt pofałdowana, a Florencja zbyt zabudowana), wydaje mi się, jakby było go tu strasznie dużo...

Koparka

Widziałam dziś koparkę. Stała w tunelu metra między stacjami Slussen i Medborgarplatsen. Tunelu, dodam, wywierconym w litej skale. Na pewno jest jakieś racjonalne wytłumaczenie. Wierzę w to. W końcu to jednak Szwecja, a nie, na przykład, Włochy...

Zabójczy parmezan

Niebezpieczeństwo naprawdę czai się wszędzie! Oto ostrzeżenie na drzwiach do budynku Kulturamy - czegoś w rodzaju domu kultury, gdzie odbywają się różne kursy tańca, śpiewu, gry na instrumentach itp.: "Zabrania się spożywania orzechów i parmezanu w budynku Kulturamy z powodu bardzo poważnych alergii, które mogą prowadzić do sytuacji zagrażających życiu. Kierownictwo Kulturamy."

Flamenco

Z powodu pękniętej kości musiałam w tym semestrze przerwać lekcje tańca. Obrazek zamieszczam dla uczczenia zdjęcia gipsu:)

Jeden z dziesięciu

Gdy parę lat temu byłam na krótko w Szwecji, nagłówki gazet głosiły właśnie o skandalu, który wybuchł w szwedzkim rządzie i zmusił kilku z jego członków do dymisji. Ich przewinieniem było... niepłacenie abonamentu radiowo-telewizyjnego. Pomyślałam wtedy, że naprawdę chciałabym, żeby w polskiej polityce borykano się z podobnymi problemami... Abonament wynosi w Szwecji trochę ponad 2000 koron na rok (około 850 złotych) i podobno płaci go dziewięć na dziesięć osób. Wiem to, ponieważ Radiotjänst (instytucja, do której wnosi się tę opłatę) jakiś czas temu zaczęła aktywną kampanię, w której dziękuje tym dziewięciu osobom i wzywa jedną pozostałą do wypełnienia obowiązku. Jak aktywna jest to kampania, przekonałam się ostatnio, gdy poszłam do baru u mnie na uczelni i kupiłam kawę, którą podano mi w takim oto kubku: "Dziękujemy, 9 z 10. Mamy nadzieję, że kawa smakuje!" Z drugiej strony kubka już bardziej złowieszczo: "Hej, 1 z 10. Kawa z pewnością będzie lepiej smakować, gdy zaczn...

Rezerwat ptaków i ssaków

Szwedzi kochają naturę. A natura odwzajemnia tę miłość i nawet w mieście niemal wchodzi ludziom do domów. Poniższe zdjęcia zrobiłam nie wychodząc ze swojego pokoju (chyba, że na balkon). Zimą, w poszukiwaniu pożywienia, natura podchodzi nawet bliżej:

Valborg

Każdy, kto akurat przebywa w Szwecji na przełomie kwietnia i maja, ma okazję być świadkiem obchodów święta Valborgsmässoafton, po polsku Nocy Walpurgi. Mimo że w nazwie święta uczczona jest chrześcijańska święta, ma ono, czego łatwo się domyślić, pogańskie korzenie - noc z 30 kwietnia na 1 maja uznawana była za czas, kiedy granica między światem żywych, a światem umarłych była najcieńsza. Dawni Germanie palili więc wielkie ogniska dla odstraszenia złych duchów i czarownic. Do dzisiejszych czasów przetrwała tradycja palenia ognisk, całość ma jednak bardziej charakter swego rodzaju święta wiosny. W miastach akademickich Szwecji i Finlandii jest to ponadto święto studenckie z własnymi, specyficznymi dla każdego miasta, tradycjami. Niecałe dwa tygodnie temu miałam okazję przekonać się, jak obchodzi się je w jednym z najstarszych ośrodków akademickich Skandynawii, mianowicie w Uppsali. Przed południem 30 kwietnia mieszkańcy miasta zbierają się wokół przepływającej przez centrum rzeczki Fyri...